Delight My Fire powtórzyła sukces z 2015 r. i ponownie wygrała Wielką Wrocławską Nagrodę Portu Lotniczego Wrocław. Do zwycięstwa poprowadził ją szwedzki dżokej Niklas Loven, a przygotował trener Radim Bodlak.

 

Delight My Fire poprowadziła, ale tempo nie było mocne. Tuż za nią galopował Netto  i pozostałe konie w zwartej grupie. Przed przeszkodą wodną na czoło wysunął się Netto i trochę podkręcił tempo, szybko jednak na prowadzeniu znów była Delight My Fire. W końcowej fazie gonitwy do czoła stawki przesunęły się Pareto i Izynka, ale nie były w stanie zagrozić pewnie zmierzającej po swój drugi wielki triumf Delight My Fire. Czwarty przybiegł Netto, piąty był Reki, szósta kończyła wyścig Herbata.

Niklas Loven: – Chciałem, żeby Delight My Fire czuła się szczęśliwa. Nie spieszyłem się, ale też nikt inny nie kwapił się z objęciem prowadzenia. Ona świetnie skacze, zawsze do przodu. Sprzyjała jej bardzo dobrze przygotowana, elastyczna bieżnia. Na finiszu nie oglądałem się za siebie, czułem tylko, że ktoś jest za mną cztery-pięć długości.

Radim Bodlak: – To zwycięstwo bardzo cieszy, chociaż oczywiście pierwsze, dwa lata temu, przysporzyło większej euforii, ale też i więcej nerwów. We Wrocławiu biega się szybkie wyścigi, dlatego Wielka Wrocławska jest świetnym przygotowaniem do Wielkiej Pardubickiej. Wygrana tutaj potwierdziła, że klacz jest dobrze przygotowana do tej arcytrudnej gonitwy. W zeszłym roku poszła tą samą drogą i wygrała w Pardubicach Cene Laby, co utwierdziło nas w słuszności przyjętej taktyki. Tor we Wrocławiu bardzo jej odpowiada i w następnych latach też zamierzamy startować w Wielkiej Wrocławskiej, traktując ją jako wyścig przygotowawczy do Wielkiej Pardubickiej.

Niesamowita Isuzu

Po starcie Wielkiej Partynickiej szybko do przodu ruszył Taurito i zaczął systematycznie wypracowywać sobie dość znaczną przewagę. Pozostałe konie spokojnie galopowały w grupie, w której początkowo na czele biegły obok siebie Dasko  i Newman, stawkę zamykała Isuzu prowadzona przez Pavla Peprnę. Na drugim okrążeniu toru pozostałe konie doszły Taurito, na początku zakrętu na chwilę liderem został Newman, ale zaraz na czele zmieniła go Isuzu i zaczęła lekko oddalać się od reszty stawki. Na finiszowej prostej zbliżył się do niej Le Grand, a w samym celowniku z walczącej grupy koni na trzecie miejsce wysunął się Nechius Trenerem zwycięskiej Isuzu jest Kazimierz Rogowski.

Pavel Peprna: – Isuzu to bardzo dobry koń. Tempo było mocne, więc spokojnie czekałem.

Na Partynice zapraszamy już w najbliższą sobotę i niedzielę 16 i 17  września na zawody – Mistrzostwa Świata w Jeździe bez Ogłowia, które odbywają się na terenie hal jeździeckich. \

Niezależnie od zawodów zapraszamy w niedzielę na wyścigi. Na wszystkich czeka mnóstwo atrakcji m.in. bicie rekordu Guinnessa w ilości zebranej karmy w ramach akcji „Rekordowa miska” oraz koncert zespołu Mikromusic

Wstęp na wyścigi jest bezpłatny.