Mongol Derby według księgi Rekordów Guinessa uznany jest za najdłuższy wyścig konny na świecie. Trasa biegnie przez stepy mongolskie, częściowo prowadząc przez szlaki wysłanników słynnego Czyngis-Chana. Ten najdłuższy i jednocześnie najtrudniejszy wyścig zwyciężyło dwóch zawodników: Ed Fernon i Barry Armitage, którzy wspólnie znaleźli się na pierwszym miejscu.

To już dziesiąta edycja Mongol Derby, w tym roku, w wyścigu wystartowało aż 41 zawodników z całego świata! Po raz kolejny w zmaganiach wziął udział zeszłoroczny zwycięzca William Comiskey (zawodnik wkkw i rodeo).  Co ciekawe, pośród zawodników znaleźli się miedzy innymi: hodowca strusi, bankier, profesjonalny treser psów, a nawet prywatny detektyw.

Konie, biorące udział w wyścigu, pochodzą z lokalnych hodowli, ale także od ludności koczowniczej. Jeźdźcy muszą zmieniać wierzchowca co 40 km. W Mongol Derby, co roku bierze udział około 1400 wierzchowców, a ich szkolenie przebiega głównie pod kątem startów w Derby.

Tegoroczne Derby były wyjątkowo wyczerpujące, szczególnie ze względu na bardzo niesprzyjającą aurę. Z powodu przeszywającego zimna i intensywnych opadów, trzech zawodników musiało wycofać się w trakcie wyścigu. Rick Helson dostał hipotermii i odwodnienia, Brytyjka Jane Boxhall doświadczyła wypadku, z powodu którego musiała zrezygnować, a Amerykanka Julia Fisher, w trakcie przeprawy, doznała ciężkiego połamania żeber.