Wyścigowe emocje oraz prezentacja koni na Partynicach

Trzeci mityng sezonu zgromadził na Partynicach tłumy wrocławian. Tym razem kibice oprócz pasjonujących wyścigów mieli okazję zobaczyć pokaz koni różnych ras prowadzony przez Jerzego Sawkę, dyrektora wrocławskiego hipodromu. Wśród prezentowanych koni znalazły się kuce szetlandzkie, walijskie czy felińskie. Nie zabrakło czystej krwi angielskiej, arabów, ślązaków czy koni ras fryzyjskich oraz wielkopolskich. Niesamowite wrażenie na publiczności wywarł Vibrante – koń rasy luzytańskiej.

Nagroda Tiumena

Główny wyścig mityngu, przeszkodową Nagrodę Tiumena, wygrał Al Bustan z Czech, po pasjonującej walce na finiszu z innym reprezentantem naszych południowych sąsiadów Sztormem. Tempo od startu dyktował Cotton Eye Joe. Na końcu stawki galopował Sopran Best, który mniej więcej w połowie dystansu wysforował się na czoło zwartej grupy. W decydującej fazie gonitwy tempo wyraźnie wzrosło, a na czele wyścigu znalazł się Al Bustan pod Markiem Stromskym. Mocno naciskany przez Sztorma podopieczny trenera Stanislava Popelki obronił pierwsze miejsce, na trzecie finiszował Reki. Dwie kolejne płatne pozycje zajęły Le Grand  i Herbata.

 Nagroda Masiniego dla Sang Janga

W międzynarodowej gonitwie z przeszkodami na dystansie 3600 metrów po starcie na czele stawki galopowała Sympatia pod Rostislavem Bensem. Tuż za nią podążał Sang Jang dosiadany przez Dusana Andresa. Po kilku przeszkodach oba konie zamieniły się miejscami, po czym Sang Jang ponownie objął prowadzenie i z dużą swobodą, jako pierwszy minął celownik. Z pozostałej grupy koni w końcówce na drugie miejsce wysunął się Starbuck. Trzecia finiszowała Sympatia. Trenerem zwycięskiego konia jest, doskonale znany partynickiej publiczności, Robert Świątek.

Królowa Bona

Przy wyjściu na finiszową prostą prowadzącą Banja Lukę polem wyprzedzała Królowa Bona pod Natalią Hendzel, środkiem rozpędzała się Tagra. Przy kanacie nie ustępował Torcal pod Aleksandrą Kaletą. Te trzy konie między sobą rozegrały walkę o zwycięstwo – pierwsza celownik minęła Królowa Bona trenowana przez Michała Borkowskiego; drugi o jedną długość był Torcal, tuż za nim Tagra.