Polski Związek Jeździecki pod koniec stycznia wydał oficjalny komunikat w sprawie decyzji Marka Szewczyka o wycofaniu się ze stanowiska prezesa. Rezygnacja Szewczyka była zaskoczeniem nie tylko dla jeździeckiego środowiska, ale i dla Zarządu PZJ. 18 stycznia, równo miesiąc po objęciu stanowiska, Marek Szewczyk oświadczył, że nie może dłużej pełnić roli prezesa. W swoim oświadczeniu wyznał, że powody, którymi się kierował miały zarówno naturę osobistą, jak i czysto merytoryczną, w napisanym przez niego komunikacie możemy przeczytać: Zdałem sobie sprawę, że nie będę w stanie zrealizować dwóch najważniejszych punktów swojego programu wyborczego: dokonania profesjonalizacji biura PZJ; rozwiązania problemu wszechobecnego konfliktu interesów na poziomie osób decyzyjnych (…) Powody są dwojakiego rodzaju: finansowe oraz wielki opór materii, czyli tzw. środowiska.

foto. PZJ

foto. PZJ

Zarząd zadeklarował, że pomimo tej niespodziewanej rezygnacji będzie pracował w normalnym trybie. Obowiązki p.o. prezesa Zarządu przekazano Wojciechowi Pisarskiemu. Wiemy już, że termin Nadzwyczajnego Walnego Zjazdu został wyznaczony na 4 kwietnia, kiedy to zostanie wybrany nowy prezes PZJ. W oficjalnym komentarzu Zarządu PZJ pisze: Wierzymy, że czas poprzedzający Zjazd poświęcimy wszyscy na konstruktywną pracę, zwłaszcza nad dopracowaniem systemu szkoleniowego oraz rozwojem sportu, nie zaś na polityczne spory, a nowy prezes będzie posiadał osobowość zdolną by godzić, a nie dzielić.