Po blisko miesięcznej przerwie wyścigi konne wracają na Partynice. W najbliższą niedzielę 29 lipca zobaczymy 7 gonitw, w których rywalizować będą konie pełnej krwi angielskiej (folbluty), czystej krwi arabskiej (araby) oraz kłusaki francuskie. Wyścigowa niedziela odbywa się pod nazwą „Dzień Arabski”, dlatego najczęściej, bo aż czterokrotnie, w maszynie startowej zameldują się konie czystej krwi arabskiej. Dwukrotnie na torze zobaczymy konie w zaprzęgach, czyli kłusaki francuskie, zaś w pierwszej gonitwie dnia pobiegną piekielnie szybkie folbluty.

Jeźdźcy rywalizować będą na dystansach 1600, 1907 i 2200 metrów. Ostatni z wymienionych jest niezwykle atrakcyjny dla publiczności, ponieważ maszyna startowa staje wtedy vis a vis trybuny głównej, dzięki czemu widzowie mogą doskonale obserwować zarówno start jak i finisz gonitwy.
Na otwarcie dnia wyścigowego rozegrana zostanie gonitwa uczniowska, w której udział biorą wyłącznie uczniowie i starsi uczniowie, czyli jeźdźcy, którzy nie wygrali jeszcze odpowiednio 10 i 25 gonitw. W programie dnia znalazły się również 3 gonitwy międzynarodowe, 2 z nich to wyścigi kłusaków francuskich, natomiast trzecia to eksterierowa gonitwa koni czystej krwi arabskiej. W gonitwie eksterierowej biorą udział konie, które legitymują się odpowiednim pochodzeniem – ich przodkowie posiadali tytuł czempiona.

Faworyci

Czołówka trzyletnich koni arabskich czystej krwi spotka się w gonitwie I grupy na dystansie 2200 m.  Każdy ma za sobą zwycięski start, ostatnio do grona zwycięzców dołączył Sahm Al Khalediah, który triumfował tydzień temu w Sopocie.

Pozostałe araby sprawdzą się w gonitwach II grupy na trzech różnych dystansach – 1600 m, 1907 m, 2200 m. Na najkrótszym o zwycięstwo powalczą zapewne Ordonka i Awasef Al Khalediah, które w swoich debiutanckich występach finiszowały na drugim miejscu.

Dystans 1907 m sprawdzi wyścigowe możliwości koni eksterierowych, wśród nich coraz bliższego zwycięstwa Paganiego (ostatnio blisko drugi w Sopocie) i dwukrotnie plasującego się na drugiej pozycji służewieckiego Paramusa.

Na najdłuższym dystansie spotkają się m.in. świetne rodowodowo Mera i Oman z ambitną i waleczną Indianką; zagadką pozostaje debiutant Bahaar Al Khalediah.

W uzupełnieniu programu pierwszej po przerwie wyścigowej niedzieli na Partynicach ścigać się będą trzyletnie i starsze konie pełnej krwi angielskiej oraz w dwóch gonitwach kłusaki francuskie.

Konie pełnej krwi angielskiej (folbluty) a czystej krwi arabskiej (araby) – podstawowe różnice

Konie pełnej krwi angielskiej są większe i potężniejsze od koni czystej krwi arabskiej. Biegają zdecydowanie szybciej od arabów, np. na dystansie 1600 m osiągają czasy lepsze od 13 do 20 sekund. Większość folblutów rozpoczyna karierę w wieku dwóch lat, niektóre w wieku trzech lub nawet czterech, natomiast araby debiutują w wieku trzech lat i więcej. Konie czystej krwi arabskiej charakteryzują się większą wytrzymałością niż folbluty, w związku z czym część z nich po zakończeniu kariery wyścigowej uczestniczy w rajdach rozgrywanych na dystansach kilkudziesięciokilometrowych, a nawet powyżej stu kilometrów.

Kłusaki francuskie – charakterystyka

Na wrocławskim torze ścigać się będą również konie w zaprzęgach, czyli kłusaki francuskie. To bardzo charakterystyczne gonitwy, ponieważ konie poruszają się wyłącznie szybkim kłusem (za trzykrotne przejście w galop zaprzęg kłusaczy zostaje zdyskwalifikowany). Konie zaprzęgane są w lekkie, dwukołowe pojazdy, tzw. sulki, zaś powożący siedzi z tyłu na wysuniętym siedzisku. Kłusak francuski to koń doskonałej klasy, z wyglądu, temperamentu i charakteru przypominający dużego i silnego konia pełnej krwi angielskiej.